Przejdź do treści
Przykładowy Banner
Przejdź do stopki

Warsztaty sierpniowe w ramach Programu "Patriotyzm Jutra"

Treść

 

Warsztaty „Jak to z lnem bywało” poprowadził Pna Jan Dziubyna – rodowity Łemek mieszkający we wsi Gładyszów. Państwo Dziubynowie założyli Fundację Łemkowska Zagroda, która ma za cel przybliżać życie Łemków i ich tradycyjne rzemiosła. Pan Jan Dziubyna zapoznał uczestników z wykorzystaniem lnu w gospodarstwie domowym w dawnych czasach, zaprezentował narzędzia służących do obróbki lnu (na płótno) i w celach spożywczych (olej). Dzieci uczestniczące w projekcie podczas warsztatów zapoznały się z historią i dziedzictwem kulturowym regionu – Łemkowszczyzny. Otrzymały informacje czym był len i do czego służył na dawnej wsi. Miały możliwość spróbować w sposób praktyczny obróbki lnu w celu uzyskania nici; oddzielenia nasion od łodyg, roszenia, międlenia, czesania,  przędzenia i  kręcenie powrozów. Mieli także możliwość spróbowania oleju z nasion lnu poprzez „bicie” oleju z siemienia lnianego w olejarni taranowej. Warsztaty cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Ponadto ponad program Pan Jan Dziubyna nauczył dzieci robić drewnine zabawki i ziemniaczane pukawki.

 

Warsztaty „Od ziarenka do boczenka” miały za cel zapoznać dzieci jak dawniej wyglądała produkcja chleba w każdym domu i od czego zaczynano, by chleb mógł zagościć na każdym stole. Zajęcia poprowadzili Pan Alfons Kulka – konstruktor wiatraków i młynarz oraz Pani Maria Zagrajczuk, która uczyła dzieci jak piec chleb i inne tradycyjne wypieki z mąki. Pan Kulka zaprezentował dzieciom tradycyjny wiatrak wietrzny – kożlak, którym dawniej mielono zboże na mąką. Zaprezentował też różne rodzaje zboża, w tym tradycyjne zboże, które niegdyś siano na naszych terenach, czyli orkisz. Dzieci miały możliwość jak ręcznie mielono zboże. Na zajęciach prowadzonych przez panią Marię dzieci dowiedziały się jak dawniej na zakwasie produkowano chleb, miały możliwość upieczenia podpłomyków a także regionalnego specjału – prozioków na kwaśnym mleku z dodatkiem sody oczyszczonej zwanej na pogórzu – prołzą. Warsztaty swój finał miały w postaci wspólnej degustacji wypieków.

 

4344